piątek, 27 stycznia 2017

DZIEŃ 4 nie wytrzymałam z ważeniem i mierzeniem


Hejka!

 Dzisiaj mija dopiero czwarty dzień, ale muszę się z Wami podzielić kilkoma informacjami:

  1. Waga z 61,6 kg spadła do 60,1 kg 👌
  2. Obwód brzucha (mierzony na wysokości pępka) z 87cm na 84cm! 😆 



Wiem, że na początku diety efekty pojawiają się najszybciej z uwagi na utratę wody, itd. jednak jestem bardzo mile zaskoczona, gdyż czuję się lekko. Przed dietą codziennie towarzyszyło mi uczucie ciężkości, nic mi się nie chciało. Czułam się jak klucha! Zdrowiej się czuję i to jest super 💚

Na dziś jako porcję zdrowych warzyw do obiadu (grupa produktów nr. 3, które muszą znaleźć się na naszym talerzu) przygotowałam buraka pieczonego w piekarniku, pychotka! 😊

1 Duży burak (ja kupiłam ćwikłowego) pokrojony w plasterki, tak 0,5cm - 1cm. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Pokrojoną jarzynkę kładziemy na folii aluminiowej i posypujemy ulubionymi przyprawami- ja po prostu posypałam "mieszanką ziół o. Mateusza". Zamykamy buraczka w sreberku, jak ziemniaczka na ognisko i wkładamy na ok. godzinę do piekarnika i
wualà 😛

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

tylko kilka centymetrów